Pobierz naszą aplikację na iOS

Skorzystaj ze specjalnych ofert w aplikacji!

★★★★★ (4.9/5)

Otwarte
Przejdź do treści
OBSŁUGA KLIENTA: +33 (0)1 84 60 50 35
OBSŁUGA KLIENTA: +33 (0)1 84 60 50 35
Atelier Ratinaud : émail et or au pays de la porcelaine

Atelier Ratinaud: emalia i złoto w krainie porcelany

WYWIAD Z LAURENCE I PHILIPPE RATINAUD W REŻYSERII ELSY VANIER

Obaj jubilerzy, Philippe i Laurence Ratinaud, tworzą nowoczesną biżuterię, która jest jednocześnie cenna i surowa, wykorzystując materiały takie jak drewno, emalia i porcelana. Są laureatami prestiżowych konkursów międzynarodowych: zwycięzcami „ De Beers „Diamentowe nagrody” w 1998 r. i „Nagrody Fundacji Tanzanite” w 2007 r.

Oprócz tworzenia własnych kolekcji, ten duet projektantów tworzy również ubrania dla największych francuskich domów mody. Jako „firma żywego dziedzictwa” jakość ich techniki służy finezji ich obserwacji: słoje drewna, kora i gałązki zebrane w lesie są przywoływane w ich złotej biżuterii, kojarzone z oryginalnymi kamieniami szlachetnymi, a czasem z pracami emaliowanymi.

Małżeństwo Ratinaud tworzy sugestywną biżuterię, przesiąkniętą pięknem wiejskiego regionu Limousin oraz tamtejszymi historiami o wróżkach i wierzeniach. Kreatywność pełna humoru i współudziału, z tą odrobiną dodatkowej duszy, która sprawia, że każdy z ich klejnotów jest tak ujmujący.

Elsa Vanier niedawno ich odwiedziła i opowiedziała im o ich podróży oraz o łączącej ich ponad trzydziestoletniej więzi.

Laurence i Philippe, jesteście obydwaj jubilerami i pracujecie razem od czasu, gdy poznaliście się w znakomitym zakładzie jubilerskim Poiray pod koniec lat 80. Jak działa Twój duet? 

LR: Jeśli chodzi o projektowanie, nasze dzieła, niezależnie od tego, czy powstają spontanicznie, czy też są odpowiedzią na zamówienie, zawsze są przedmiotem wymiany zdań między nami. Tego typu wymiany zdań są często podsycane sprzecznymi pomysłami, bywają bardzo ożywione, ale na szczęście zazwyczaj prowadzą do czegoś konkretnego!

PR: Gdy już zostanie ustalony kierunek, Laurence przekształca pomysły w rysunki i pracuje nad objętością. Następnie biorę odpowiedzialność za zbudowanie obiektu przy stole warsztatowym.

Przeprowadziłeś się do Limoges długo po tym, jak zacząłeś pracować. Czy możesz nam opowiedzieć o swojej karierze?

LR: „Tak, Philippe studiował w HBJO, obecnie Haute École de joaillerie, która mieści się przy rue du Louvre w Paryżu, a ja uczyłam się w szkole Saint-Amand-Montrond, potem poznaliśmy się w Poiray. 

Jakiś czas później Philippe podjął decyzję o założeniu własnego biznesu. Jak na razie trasa jest klasyczna. Ale pewna szansa zaprowadziła nas na Filipiny, gdzie pracowaliśmy dla Jewelmer, firmy założonej tam przez utalentowanego bretońskiego przedsiębiorcę, który rozwinął farmę pereł. Zaprojektowałem i stworzyłem kilka kolekcji biżuterii perłowej, w tym wspaniałą złotą perłę z Filipin, podczas gdy Philippe zarządzał zespołem około czterdziestu jubilerów. Spędziliśmy dwa wspaniałe lata w Manili i dużo podróżowaliśmy po Azji, ale nigdy nie wyobrażaliśmy sobie, że spędzimy tam całe życie i w końcu wróciliśmy do Francji. W 1992 roku przeprowadziliśmy się do Limoges, rodzinnego miasta Philippe'a, położonego w sercu zielonego regionu Limousin...

 „Czy możemy porozmawiać o Twojej współpracy z ekskluzywnymi domami jubilerskimi? »

LR: Tak, ale te współprace są tajne i nie możemy ujawniać nazwisk. Firmy te zwracają się do nas w przypadku projektów wymagających wyjątkowych kompetencji, na przykład takich, jakich wymagają automaty. Jesteśmy szczególnie znani ze swojej wiedzy specjalistycznej w zakresie emaliowania metali szlachetnych.

A konkretnie, opowiedz nam coś o „szkliwie”, bo jesteś uznawany za specjalistę w dziedzinie tego materiału, który ostatnio znów znalazł się w centrum uwagi…

LR: „Kiedy przeprowadziliśmy się do Limoges, naturalnie zwróciliśmy się ku lokalnej wiedzy fachowej, takiej jak porcelana i emalia, które można stosować w biżuterii. Jeśli chodzi o porcelanę, szybko dołączyliśmy do stowarzyszenia „Esprit Porcelaine”, bardzo aktywnego klubu, który zrzesza twórców i rzemieślników z Limoges. Jeśli chodzi o emalię grand feu na metalu, bardzo szybko zafascynowała mnie ta sztuka, która wymaga dużej zręczności w różnych technikach, takich jak champlevé, cloisonné, malowana emalia i plique-à-jour.

Emalia nie ma nic wspólnego z lakierowaniem ani żywicami nakładanymi na biżuterię w celu jej zabarwienia; wykorzystuje tradycyjne, delikatne, szlachetne i w zamian bardzo wymagające techniki.

Emaliowanie jest sztuką ognia polegającą na nakładaniu pędzlem kolorowego proszku szklanego na powierzchnię metalu. Proszek ten topi się w temperaturze około 800°, stając się mniej lub bardziej przezroczystym, szklistym materiałem, którego kolor czasami nie ma nic wspólnego z kolorem początkowym. (Zobacz zdjęcie poniżej). Technika ta polega na zawieszeniu proszku pomiędzy dwoma metalowymi krawędziami. Jest to niezwykle delikatna technika zwana plique-à-jour, a jej efekt przejrzystości jest niezrównany. 

Nad czym obecnie pracujesz i jakie masz plany?

PR: „Opracowujemy całą kolekcję łączącą złoto,Srebro, emalia i porcelana… Biżuteria przywołuje zarówno nasze wspomnienia z Azji, jak i spacery po pobliskiej wsi. Kontynuujemy również współpracę z marką biżuterii luksusowej. Wzbogacają nas pod każdym względem, technicznym i zawodowym, pomagając nam jednocześnie pozostać niezależnymi twórcami. »

W 2009 roku otrzymaliście odznaczenie „Living Heritage Company”. Co to dla Ciebie zmieniło?

Etykieta ta promuje wiedzę specjalistyczną i kreatywność. Po złożeniu wniosku porozmawialiśmy z ekspertami i państwo przyznało nam certyfikat EPV, który jest odnawiany co pięć lat. Jest to uznanie dla naszej pracy, naszego podejścia do jakości i kreatywności. Etykieta ta buduje relacje zaufania między certyfikowanymi firmami i daje poczucie bezpieczeństwa indywidualnym klientom, którzy są świadomi tego wyróżnienia. 

 

 

 

Poprzedni artykuł COSC, Hallmark of Geneva… Zrozumienie certyfikacji zegarków